Sukienki komunijne to spory problem dla wielu mam i babć – wszak to one muszą przygotować swoje córki i wnuczki do Pierwszej Komunii Świętej. Dzieci są jeszcze zbyt małe, aby same mogły iść do sklepu i wybrać coś dla siebie. Ale nie w tym tkwi „problem”. Polega on na tym, że pomimo że zdawać by się mogło iż w strojach komunijnych trendy się raczej nie zmieniają to – jak sami mogliście zapewne zauważyć na przestrzeni lat – jednak są one różne.
Nie twierdzę, że diametralnie różne, na pierwszy rzut oka zapewne niejedna Wasza córka czy córka Waszej koleżanki, która była u Pierwszej Komunii Świętej pięć, sześć czy osiem lat temu była ubrana bardzo podobnie do tych dziewczynek, które przystępują do Pierwszej Komunii Świętej dzisiaj. Owszem. Ale jednak i tutaj obowiązuje pewna moda.
Jednakże, zanim zaczniecie szukać sukienek dla swoich córek zwróćcie uwagę, jakie ustalenia wprowadziła Wasza Parafia. Może się bowiem okazać, że moda modą, trendy trendami, ale jednak z czegoś trzeba zrezygnować, coś dodać – tak, aby dziecko było ubrane stosowanie do zasad obowiązujących w Waszej Parafii. Ustalenia Parafii są na pierwszym miejscu! Na drugim „moda”.
Ten rok to rok, w którym sukienki komunijne są długie (wedle moich spostrzeżeń to nie zmienia się od lat, ale może Państwo macie jakieś inne?), drapowane. Nawiązywać mają do dziewiętnastowiecznej krynoliny. Suknia, rzecz jasna, powinna być biała i będzie „na topie” jeśli ozdobi się ją klejonym haftem. Hafty mogą mieć złote lub pastelowe kolory. Jeśli nie zdecydujecie się Państwo na hafty pozostają białe, niebieskie bądź różowe różyczki. Ja osobiście preferuję hafty i jestem ciekawa, jak Państwo się na tę modę zapatrują?


Wysyłam...
Komentarze
Dodaj komentarz