Wielu z nas zastanawia się, skąd wzięła się studniówka. Korzeni studniówki musimy szukać dawno, dawno temu, kiedy to tworzyły się pierwsze społeczności, a co za tym idzie panowały w nich różne hierarchie i miały miejsce różnorodne obrzędy.
W plemionach pierwotnych ludzie byli poddawani różnego rodzaju inicjacjom mającym im zapewnić, jak zresztą jest do dziś, określone miejsce w społeczności.
Dzisiaj takim obrzędem, krokiem w nowe życie jest właśnie studniówka. Nietrudno się zatem dziwić, że kreacje studniówkowe są dla nas niezwykle ważne i wybieramy się do sklepów na długo przed samą studniówką. Po sukienki studniówkowe chodzimy z rodzicami lub z koleżankami. Potrzebne są nam porady najbliższych nam osób, rzadko kto wybiera się po tak ważny zakup sam.
O trendach, jeśli chodzi o sukienki studniówkowe, głośno jest i w telewizji i w innych mediach tak, że tutaj trzymamy rękę na pulsie. Wiemy dużo o dodatkach, krojach. O fryzurach, butach, kolorach, krojach.
Odnośnie butów. Część z nas ma w domu obuwie, które pasuje do sukienki studniówkowej (kilka par szpilek czy butów nie na obcasie), ale z reguły dobieramy obuwie do stroju tak, aby kolorystycznie i swym krojem pasowało do sukienki studniówkowej. Należy pamiętać o jednej, bardzo ważnej rzeczy: sukienki studniówkowe muszą być wygodne, tak samo, jak wygodne muszą być buty! Męczenie się w nazbyt obcisłych szpilkach tylko dlatego, że ładnie w nich wyglądamy nie jest najlepszym pomysłem, bo sił starczy nam na zatańczenie poloneza (jaki tego będzie efekt ciężko przewidzieć, ale niestety nie wróżę, żeby był fantastyczny) a resztę studniówki przesiedzimy podgryzając chipsy. Uważajmy zatem na to, jakie obuwie wybieramy!


Wysyłam...
Komentarze
Dodaj komentarz